Środowe przedpołudnie 14 października 2026 r. upłynęło nam na rozmowie o tym, kto i jak buduje zaplecze polskiej nauki. Krajowy Punkt Kontaktowy Programów Badawczych UE (NCBR) zorganizował piąte spotkanie z cyklu „Liderzy w Horyzoncie”, tym razem pod hasłem Jak zbudować (i sfinansować) skuteczny ekosystem wsparcia grantowego i zarządzania projektami? Samo postawienie tego pytania na forum KPK jest sygnałem, że zarządzanie badaniami przestaje być tematem z marginesu.
Pierwsza część należała do gości z zagranicy. Henna Kemppainen (Laurea University of Applied Sciences, Finlandia) i dr Aygen Kurt-Dickson (LSE Innovation and Impact, Wielka Brytania) opowiedziały, jak w ich instytucjach działa biuro wsparcia projektów. Maria Szlachta (NCBR-DKPK) wskazała, gdzie w programie szukać pieniędzy na wzmacnianie takiego zaplecza. Z tych prezentacji płynął wspólny wniosek: wsparcie badań to inwestycja instytucji, a nie jej koszt uboczny.
Potem przyszła kolej na część, na którą czekaliśmy najbardziej, czyli panel „Quo vadis, Research Managerze? PolARMA, FAA i przyszłość zarządzania badaniami w Polsce”. Moderowała go Anna Wieczorek (NCBR-DKPK), a w rozmowie udział wzięli:
- prof. dr hab. Katarzyna Górak-Sosnowska, Forum Administracji Akademickiej (FAA), PolARMA
- Katarzyna Markiewicz-Śliwa, HPK Polska Południowo-Zachodnia, MSCA4SILESIA, Politechnika Śląska, FAA, PolARMA
- dr Tomasz Poprawka, Biuro Promocji Nauki „PolSCA” PAN, PolARMA
- Agnieszka Tadrzak, Instytut Chemii Fizycznej PAN
Od definicji do strategii
Rozmowa zaczęła się od pytania, które w naszym środowisku wraca jak bumerang: kim właściwie jest RMA? Czym różni się od menadżera projektu i gdzie mieści się w polskim systemie? Paneliści prowadzili nas od definicji zawodu przez ewolucję tej roli w Polsce aż do pytania o kompetencje. Chodziło o to, jak się je kształtuje, jak się je dzieli i czy instytucje w ogóle potrafią z nich korzystać.
Jedna myśl powracała szczególnie mocno. RMA powinni współtworzyć strategie naukowe jednostek, a nie tylko wykonywać je na końcu łańcucha decyzji. Innowacyjność instytucji zależy od potencjału naukowców, ale także od ludzi, którzy budują wokół badań otoczenie, w którym te badania mogą rosnąć, na przykład w obszarze impactu.
Różnorodność zamiast szablonu
Ciekawie wybrzmiała też troska o kierunek dalszego rozwoju. Uczestnicy panelu wyrazili nadzieję, że profesjonalizacja RMA nie sprowadzi się do standaryzacji, szkoleń i certyfikatów. Chcieliby, żeby środowisko pozostało zróżnicowane, bo właśnie w tym tkwi jego siła. Padł też postulat, pod którym podpisujemy się obiema rękami. RMA nie powinni być zatrudniani „na projekt”, tylko stanowić stały trzon jednostki w obszarze badań. Jako główną barierę wskazano hierarchiczność, wciąż silnie obecną w wielu polskich instytucjach.
Jak rozmawiać z decydentami
Najbardziej praktyczna część dyskusji dotyczyła tego, jak przekonać władze uczelni i instytutów. Paneliści podzielili się kilkoma sprawdzonymi sposobami:
- mówić językiem korzyści dla instytucji, pokazując konkretne projekty i konkretne utracone szanse;
- przedstawiać współpracę RMA z naukowcami jako sposób na wzmocnienie pozycji badawczej jednostki;
- odwoływać się do europejskich partnerów, u których rozwój kompetencji RMA wspierają sami liderzy instytucji;
- korzystać z doświadczeń modeli zagranicznych, takich jak francuski ASDESR,
i śledzić zmiany w polskich konkursach grantowych; - współpracować zamiast konkurować. Zgodnie podkreślano wagę współdziałania inicjatyw w Polsce, w tym PolARMA i FAA.
Głos sali
W części pytań od publiczności pojawiło się pytanie o rolę agencji finansujących. Co mogą zrobić, żeby wesprzeć rozwój RMA? Odpowiedzi były konkretne. Przedstawiciele środowiska powinni brać udział w programowaniu konkursów. Katalogi kosztów kwalifikowanych powinny przewidywać finansowanie wsparcia RMA.
Co z tego zostaje
Ze spotkania wynieśliśmy przede wszystkim przekonanie, że zawód RMA potrzebuje rozpoznawalności. Potrzebuje też miejsca przy stole, przy którym powstają strategie, zarówno instytucjonalne, jak i krajowe. Cieszymy się, że PolARMA mogła współtworzyć tę rozmowę. To kolejny krok w kierunku, który wyznaczyliśmy sobie na najbliższe lata: jasno zdefiniowanego i uznanego zawodu, z przejrzystymi ścieżkami rozwoju.
Dziękujemy organizatorom z KPK NCBR za zaproszenie i za konsekwentne budowanie przestrzeni do takich rozmów. Panelistom i moderatorce dziękujemy za rozmowę, która była merytoryczna i ani przez chwilę nie zamieniła się w akademicki rytuał.
